Czwarty kamień milowy w rozwoju medycyny
Skąd taki pomysł?
Sama idea podaży składników odżywczych tą drogą nie mogłaby w ogóle zaistnieć, gdyby nie William Harvey i jego praca z 1628r., opisująca funkcjonowanie krwioobiegu. To właśnie to wydarzenie możemy uznać za początek żywienia pozajelitowego, bowiem dało ono anatomiczne podstawy koncepcjom próbującym wykorzystywać właśnie tę drogę transportu różnych substancji. Jeszcze w XVII w. odnotowano pierwszą z tych prób, zakończoną niestety fiaskiem – angielski uczony, Christopher Wren, podawał dożylnie psom wino, piwo i opiaty, przy użyciu gęsiego pióra i świńskiego pęcherza.
Innowacyjne idee i pierwsze sukcesy
XVIII i XIX w. to nie tylko udoskonalanie ówczesnych „przyrządów do infuzji”, ale także eksperymentowanie, z różnym skutkiem, z dożylnym podaniem kolejnych substancji. Zgonem psa z powodu niewydolności oddechowej skończyła się próba Williama Courtena z oliwą z oliwek w 1712 roku. Epidemia cholery w Szkocji, w latach 30. XIXw., przyniosła natomiast pierwsze sukcesy terapeutyczne w tej materii, kiedy to Thomas Latta zauważył, że stan skrajnie odwodnionych pacjentów po dożylnym podaniu roztworu chlorku sodu zaczął się poprawiać. Kolejne lata to pierwsze próby podaży tą drogą roztworów węglowodanów, białek jaj i mleka, a także opracowanie w 1876r. przez dra Sidneya Ringera stosowanego do dziś fizjologicznego roztworu chlorku sodu, potasu i wapnia.
W 1896r. Arthur Beidl i Rudely Kraus opisali dożylne podanie pacjentowi 10% roztworu glukozy, rozpoczęto także próby podawania roztworów aminokwasów. Zupełnie innowacyjnym myśleniem wykazał się Paul Friedrich podając w 1904r. podskórnie węglowodany, peptony, tłuszcze i elektrolity pacjentom z zapaleniem otrzewnej. I choć sama idea łączenia tych składników była słuszna, bo przecież na tym opiera się dziś kompletne żywienie pozajelitowe, podskórna droga podania była zbyt bolesna dla pacjentów.
Kolejny przełom przyniósł rok 1923 i odkrycie przez Florence Seibert pirogenów i opracowanie sposobu ich usunięcia poprzez sterylizację, otwierające drogę do bezpiecznego przetaczania płynów. Do tej pory próby ich dożylnej podaży pacjentom często kończyły się zakażeniami – gorączką, dreszczami lub wstrząsem.
Wszystko wskazywało na klęskę…
Mimo tego ogromnego postępu, aż do lat 60. XX wieku problem nadal stanowiło dostarczenie chorym odpowiedniej ilości kalorii, których roztwory glukozy czy aminokwasów o niskich stężeniach, podawane do obwodowych naczyń krwionośnych nie były w stanie zapewnić. Intensywnie badano chociażby możliwość użycia w tym celu emulsji tłuszczowych z oleju kokosowego i bawełnianego, skutkowało to jednak działaniami niepożądanymi. Z tych powodów panowało wówczas przekonanie, że żywienie pozajelitowe jest niemożliwe, nawet jeśli byłoby możliwe, byłoby niepraktyczne, a nawet jeśli byłoby praktyczne, nie opłacałoby się.
… ale okazało się, że jest wręcz przeciwnie.
Pogląd ten został jednak dość szybko zweryfikowany. W 1961r. pojawiła się pierwsza nietoksyczna emulsja lipidowa, opracowana przez Arvida Wretlinga – Intralipid. Wkrótce po tym, w 1966r., prof. Stanley Dudrick, uznawany dziś za twórcę żywienia pozajelitowego, udowodnił w eksperymencie ze szczeniakami rasy Beagle, że wzrost i rozwój organizmu jest możliwy przy wyłącznym żywieniu drogą dożylną oraz opracował on dostęp przez cewnik w żyle głównej górnej. Podobne do eksperymentu ze szczeniętami wyniki osiągnął wkrótce również Douglas Wilmore w badaniach z udziałem ludzi.
Dzięki tym wszystkim odkryciom żywienie pozajelitowe mogło zostać w 1967r. wprowadzone do codziennej praktyki klinicznej w USA i rok później w Europie.
„W 1966r., prof. Stanley Dudrick, uznawany dziś za twórcę żywienia pozajelitowego, udowodnił, że wzrost i rozwój organizmu jest możliwy przy wyłącznym żywieniu drogą dożylną”
Zostało ono ostatecznie uznane za czwarty po antyseptyce, antybiotykoterapii i anestezji kamień milowy w rozwoju medycyny, jako procedura ratująca życie w wielu stanach klinicznych, gdy żywienie drogą przewodu pokarmowego jest niemożliwe, niewystarczające lub przeciwwskazane.
Ostatnie 50 lat to nieustanny rozwój tej metody w miarę poszerzania wiedzy w dziedzinie żywienia klinicznego, wprowadzanie nowych roztworów emulsji tłuszczowych i aminokwasów, bilansowanie składników w poszczególnych wskazaniach klinicznych oraz zapobieganie powikłaniom długotrwałego żywienia tą drogą. Nie pozostawia wątpliwości, że w kolejnych latach będziemy świadkami dalszego rozwoju…
Piśmiennictwo
Polskie Towarzystwo Żywienia Pozajelitwoego, Dojelitowego i Metabolizmu, Standardy Żywienia dojelitowego I pozajelitowego, Krakowskie Wydawnictwo Scientifica Sp. z o.o. 2014
Dudrick S.J., History of Parenteral Nutrition, Journal of the American College of Nutrition 2009, 28:3, 243-251
Vinnars E., Wilmore D., History of parenteral nutrition. Journal of Parenteral and Enteral Nutrition 2003; 27(3): 225-231
Laskowska J., Żywienie Pozajelitowe u dzieci, Farm. Pol. 2009; 65 (07) : 499-504
Autor: mgr farm. Paulina Górniak














