Leki biologiczne od wielu lat stanowią podstawę terapii licznych chorób przewlekłych, autoimmunologicznych czy nowotworowych. Wraz z wygaśnięciem ochrony patentowej kolejnych preparatów na rynku pojawiają się ich odpowiedniki biologiczne, czyli leki biopodobne. Choć ich stosowanie staje się coraz powszechniejsze, tempo wdrażania biosymilarów nadal różni się pomiędzy krajami i ośrodkami medycznymi.
Autorzy najnowszej publikacji wskazują, że jednym z najważniejszych elementów przyspieszających wykorzystanie leków biopodobnych może być aktywne zaangażowanie farmaceutów szpitalnych. To właśnie oni znajdują się na styku farmakoterapii, organizacji leczenia i polityki lekowej szpitala.
Biosymilary to szansa na zwiększenie dostępności leczenia
Leki biopodobne są opracowywane w odniesieniu do wcześniej zarejestrowanych leków biologicznych. Aby mogły zostać dopuszczone do obrotu, muszą wykazać porównywalność z lekiem referencyjnym pod względem jakości, skuteczności i bezpieczeństwa.
Ich pojawienie się na rynku pozwala zwiększać konkurencję oraz obniżać koszty farmakoterapii. Dzięki temu możliwe jest objęcie leczeniem większej liczby pacjentów przy zachowaniu tych samych budżetów przeznaczanych na refundację i finansowanie terapii.
Zdaniem ekspertów potencjał ekonomiczny leków biopodobnych pozostaje nadal w wielu krajach niewykorzystany, a jednym z powodów jest zbyt małe zaangażowanie wszystkich uczestników procesu terapeutycznego.
Farmaceuci coraz częściej uczestniczą w decyzjach terapeutycznych
Autorzy publikacji podkreślają, że współczesna rola farmaceuty szpitalnego wykracza daleko poza tradycyjne zarządzanie gospodarką lekową. Coraz częściej uczestniczą oni w procesach związanych z oceną technologii medycznych, monitorowaniem bezpieczeństwa farmakoterapii czy wspieraniem decyzji terapeutycznych podejmowanych przez zespoły kliniczne.
W przypadku leków biopodobnych farmaceuci mogą wspierać wdrażanie nowych terapii poprzez:
- analizę dostępnych danych naukowych,
- edukację personelu medycznego,
- udział w tworzeniu procedur szpitalnych,
- monitorowanie bezpieczeństwa leczenia,
- komunikację z pacjentami dotyczącą stosowanych preparatów.
Eksperci zwracają uwagę, że odpowiednio przygotowany farmaceuta może stać się jednym z najważniejszych ambasadorów biosymilarów w szpitalu.
Edukacja pozostaje jednym z największych wyzwań
Pomimo wieloletniej obecności leków biopodobnych na rynku nadal pojawiają się pytania dotyczące ich stosowania, zamiennictwa czy bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno części personelu medycznego, jak i samych pacjentów.
Zdaniem autorów właśnie dlatego niezwykle istotna jest edukacja prowadzona przez farmaceutów szpitalnych. Dzięki swojej wiedzy mogą oni wspierać proces wdrażania biosymilarów oraz pomagać w budowaniu zaufania do tych terapii w codziennej praktyce klinicznej.
Choć dyskusja o lekach biopodobnych często koncentruje się na aspektach ekonomicznych, eksperci podkreślają, że ich znaczenie jest znacznie szersze. Szersze wykorzystanie biosymilarów może zwiększać dostęp pacjentów do nowoczesnych terapii, poprawiać efektywność wykorzystania środków publicznych i wspierać rozwój kolejnych innowacyjnych metod leczenia.
W opinii autorów osiągnięcie tych celów wymaga jednak ścisłej współpracy lekarzy, farmaceutów, płatników oraz instytucji odpowiedzialnych za organizację systemu ochrony zdrowia. Farmaceuci szpitalni mogą być jednym z kluczowych ogniw tego procesu.
Źródło
Miljković N., Süle A., Lozano Blázquez A. i wsp.„Accelerating biosimilar adoption by empowering hospital pharmacists: a dialogue between emerging markets and European hospital pharmacists”, European Journal of Hospital Pharmacy, sierpień 2026.









Udostępnij tekst w mediach społecznościowych
0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [zaloguj się lub zarejestruj]