Niestety, kolejne lata nie przynosiły postępów w immunoonkologii aż do czasu, gdy pojawiła się koncepcja wybiórczej blokady punktów kontrolnych (check-points). Polega ona na swoistym hamowaniu negatywnych punktów kontrolnych, które zmniejszają aktywność układu immunologicznego. Odkrycie tego mechanizmu pozwoliło na zastosowanie przeciwciał monoklonalnych, które obok chirurgii, chemioterapii i radioterapii stanowią podstawowe leczenie nowotworów.
Pierwsze leki w immunoterapii
W 2011 roku zarejestrowano ipilimumab – pierwszy lek hamujący punkt kontrolny ze wskazaniem do leczenia zaawansowanego czerniaka. 4 lata później wprowadzono do terapii 2 kolejne substancje: niwolumab i pembrolizumab, których skuteczność leczenia udowodniono w przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca, nowotworów regionu głowy i szyi, raka nerki i chłoniaka Hodgkina (niwolumab), a także raka szyjki macicy (pembrolizumab).
Uzupełnienie tradycyjnych metod leczenia
Dzięki zadowalającym wynikom, immunoterapia została włączona do schematów leczenia. W porównaniu do klasycznej chemioterapii, stosowanie przeciwciał nie zaburza rozwoju i wzrostu zdrowych komórek, a więc zmniejsza ilość działań niepożądanych. Aktywacja układu odpornościowego pozwala na całkowite wyleczenie, nawet w przypadku uogólnionego procesu nowotworowego.
Refundacja w Polsce
W Polsce chorzy pacjenci, w ramach programów lekowych mają możliwość skorzystania z nowej terapii w leczeniu zaawansowanego czerniaka, niedrobnokomórkowego raka płuca, raka nerki oraz chłoniaka Hodgkina. Do refundowanych leków należą: niwolumab, ipilimumab, pembrolizumab oraz atezolizumab.
Obiecujące badania kliniczne
Obecnie, wg Cancer Research Institute jest prowadzonych około 2200 badań klinicznych, oceniających skuteczność działania inhibitorów punktów kontrolnych anty-PD-1 / PD-L1. Ilość i szeroka skala badań jest więc dobrą prognozą na skuteczne leczenie nowotworów u ludzi.
Źródło: immuno-onkologia.pl














