Badanie wśród rezydentów aptek szpitanych
Opublikowane w czasopiśmie American Journal of Pharmaceutical Education (2017; 81 (8) Article 5960) wyniki badań dotyczące kondycji psychicznej rezydentów farmacji w kontekście zgłaszania objawów depresji stanowi dobry przyczynek do szerzej debaty w tym temacie. By ułatwić zrozumienie systemu amerykańskiego, chciałbym nadmienić, iż po zakończonym cyklu edukacji, studenci farmacji odbywają dwuletnią rezydenturę. Pierwszy rok jest ogólnie określany jako podyplomowy rok 1 lub PGY1. Drugi rok jest określany jako PGY2 i kładzie nacisk na specjalność obszaru praktyki. Każda rezydencja jest przedsięwzięciem całorocznym, chociaż niektóre programy łączą PGY1 i PGY2 w dwuletnie przedsięwzięcie. Wracając do badania, 50 pytań sondażowych zostało rozdystrybuowanych do kierowników placówek, gdzie zatrudnieni byli rezydenci farmacji. Korzystając z pytań zmodyfikowanych ze skali MDI (Major Depression Inventory), badani byli proszeni o identyfikację osobistych objawów depresji. Badacze zaobserwowali tendencje depresyjne i zaoferowali edukację w zakresie zdrowia psychicznego uczestniczącym w badaniu adeptom farmacji.
Wyniki są zatrważające
Osiemdziesięciu czterech rezydentów zostało poproszonych o wypełnienie ankiety, z czego 50 z nich przystąpiło do badania, uzyskując wskaźnik odpowiedzi na poziomie 59%. Większość (n=40, 80%) rezydentów należała do grupy PGY-1. Było wśród nich 13 (74%) kobiet i 37 (26%) mężczyzn, a większość (n=43, 86%) była w wieku 24-29 lat. Spośród 50 badanych, 19 osób zgłaszało depresję podczas rezydentury. Co więcej, 11 z nich zgłosiło myśli samobójcze. Spośród uczestników badania, 13 odpowiedziało w ankiecie, że skorzystają z pomocy w zakresie leczenia zdrowia psychicznego.
„Spośród 50 badanych, 19 osób zgłaszało depresję podczas rezydentury. Co więcej, 11 z nich zgłosiło myśli samobójcze.”
Chociaż depresja wśród rezydentów szpitala jest dobrze udokumentowanym problemem, było to pierwsze badanie, które dotyczyło szczególnie rezydentów aptek i zgłaszanej przez nich depresji podczas pobytu w szpitalu. Podczas gdy częstość depresji zgłaszanej przez farmaceutów jest stosunkowo wysoka (40%), jest ona porównywalna z 30% częstością zgłaszaną wśród rezydentów kierunku lekarskiego. Z kolei badanie przeprowadzone w 2015 r. wykazało, że 64,5% farmaceutów zgłosiło, że ich poziom stresu wzrósł w porównaniu z poprzednim rokiem. Było to głównie spowodowane zwiększonym obciążeniem pracą. Obciążenie pracą i praca na stanowisku rezydenta apteki szpitalnej mogą być czynnikiem przyczyniającym się do zwiększenia liczby zgłoszeń o depresji w aptekach szpitalnych – jak pokazało badanie.
„Badanie przeprowadzone w 2015 r. wykazało, że 64,5% farmaceutów zgłosiło, że ich poziom stresu wzrósł w porównaniu z poprzednim rokiem”
W czym tkwi problem?
Czego dowodzą powyższe liczby? Czy farmaceuci to grupa dobrze wyedukowana w kwestii chorób z zakresu zdrowia psychicznego i z tego powodu łatwiej im u siebie zaobserwować i skategoryzować poszczególne symptomy depresji czy też jesteśmy grupą narażoną na silny stres, a praca w szpitalu – miejscu, gdzie niejednokrotnie jesteśmy zmuszeni do obserwowania ludzkiego cierpienia – sprawia, że przestajemy dawać radę łączyć zawodowe obowiązki i budowanie odporności psychicznej?
Zwracajmy uwagę na sygnały
Farmaceuci są taką samą grupą pacjentów jak osoby, dla których pracujemy każdego dnia w aptekach szpitalnych. Zdecydowanie bardziej narażeni na wystąpienie objawów depresyjnych są ci, którzy dopiero zaczynają swoją ścieżkę zawodową w tym trudnym obszarze, jakim jawi się farmacja szpitalna. Dlatego niezwykle ważne jest edukowanie pracowników w zakresie wczesnego wykrywania symptomów zaburzeń nastroju czy zaburzeń depresyjnych i kompleksowych programów, mających na celu szybką diagnozę, skuteczne leczenie i jak najbardziej naturalny powrót do wykonywanych obowiązków służbowych.














