Opieka farmaceuty nad pacjentem stosującym doustną chemioterapię

Farmaceuta wchodząc na teren oddziału szpitalnego diametralnie zmienia zakres swoich obowiązków. Aktywny udział w procesie terapeutycznym wymaga znacznie więcej niż mnożenia procedur ISO, weryfikowania kompletności dokumentów przed wydaniem kosztownego antybiotyku czy przygotowania zapisów przetargowych.

Farmaceuta na oddziale onkologicznym. Jak zacząć?

Oceniając możliwości i zagrożenia wdrożenia farmaceutów do pracy na oddziale onkologicznym, należy jasno i precyzyjnie określić zakres zadań i celów do zrealizowania dzięki takiej aktywności. Nowy zakres prac bezwzględnie wymaga poszerzenia wiedzy o elementy kliniczne. Potężny zasób informacji niezbędnych do odpowiedzi nawet na proste pytania zadawane przez pacjentów, wymaga uprzedniego wdrożenia do specyfiki pracy oddziału i wymusi częściowe chociaż ukierunkowanie tematyczne. Nie sposób oczekiwać, aby jeden farmaceuta, szczególnie na początku swojej drogi zawodowej, był w stanie na równie wysokim poziomie pracować na każdym oddziale, stanowiąc wsparcie zarówno dla lekarzy i pielęgniarek oraz edukując pacjentów.

Wbrew pozorom, większość lekarzy przychylnie spogląda na możliwość przekazania części zadań innym fachowcom. Pod warunkiem jednak, że przekonamy ich do swoich kompetencji w zakresie ich realizacji. Jak to zrobić? Jak rozwiązać problem niedostatku edukacyjnego wyniesionego ze studiów farmaceutycznych, pogłębiony wieloletnią praca biurową i administracyjną w tradycyjnej aptece szpitalnej?

Uczestnictwo w szkoleniach kierowanych do farmaceutów nie jest wystarczające. Podobny efekt przynosi zresztą bierne wysłuchiwanie profesorów na konferencjach dla lekarzy. Należy więc postawić na samodzielną pracę i poszerzanie wiedzy z danego zakresu tematycznego, podobnie jak robią to lekarze w trakcie specjalizacji, konsultując się z opiekunem naukowym. Szczególną wartością jest możliwość „przepracowania” kilku pacjentów pod opieką lekarza. W trakcie takiej rozmowy należy przekazać pacjentowi zakres informacji wcześniej ustalony z lekarzem prowadzącym, co jest specyficznym egzaminem umiejętności klinicznych.

Dobrym pomysłem może być zaproponowanie wsparcia farmaceuty w opiece nad pacjentami korzystającymi z tzw. programów lekowych NFZ. Są to świadczenia gwarantowane przez NFZ, dzięki którym pacjenci mogą korzystać z kosztownych terapii. Wadą jest jednak znaczące obciążenie obowiązkami administracyjnymi lekarza prowadzącego terapię, przez co czas niezbędny do przeprowadzenia rozmów o zasadach leczenia, szczególnie na początku terapii, jest mocno ograniczony. Częściowo rozwiązuje problem dostępność ulotek dystrybuowanych przez producentów leków, ale nie zastąpią one rozmowy i możliwości wyjaśnienia wątpliwości na początku leczenia. Szeroka oferta dostępnych terapii onkologicznych opartych o programy lekowe, jest problemem tylko pozornie. Wiele z nich nie wymaga wsparcia farmaceuty, gdyż są realizowanie w trakcie pobytu w szpitalu.

Adherence, pacjent i farmaceuta

Odkrycie wspólnych mechanizmów rozwoju komórek nowotworowych niezależnie od miejsca w których rozwija się guz, zaowocowało stworzeniem substancji ukierunkowanych molekularnie, działających inaczej niż dotychczasowe chemioterapeutyki. Stopniowe pojawianie się dowodów naukowych na ich skuteczność w różnych typach nowotworów, zmienia obraz onkologii, kierując uwagę na biologię nowotworu, a nie na lokalizację. Szczególnym aspektem związanym ze stosowaniem tych nowoczesnych, kosztownych leków jest możliwość podawania doustnego. Konsekwencją jest jednak fakt, że oddajemy w ręce schorowanego pacjenta lub jego rodziny „pudełko tabletek”, oczekując właściwego stosowania. Tymczasem pacjenci korzystający z przeciwnowotworowych leków w postaci doustnej wymagają szczególnej troski, bo wraz z ich stosowaniem pojawia się prawie nieobecne do tej pory w onkologii pojęcie non-compliance.

W rezultacie jest to dobra przestrzeń do wdrożenia dodatkowej usługi medycznej, w której farmaceuta edukuje pacjenta na początku terapii i jest w stanie otoczyć go opieką, polegającą choćby na ocenie systematyczności przyjmowania leków. Z własnego doświadczenia wiem, że pacjenci wstydzą się przyznać lekarzowi do tego, że zapominają przyjmować swoje leki. Poprawa „adherence” w specjalistycznych terapiach to doskonałe zadanie, które przekona środowisko o korzyściach ze współpracy z farmaceutami. Kolejnym elementem wnoszonym przez dodatkową usługę farmaceutyczną jest poprawa wykrywalności działań ubocznych, co znajduje odzwierciedlenie w badaniach naukowych. Tego typu usługa może znaleźć zastosowanie w przypadku inhibitorów kinaz i innych leków o zbliżonym mechanizmie działania, które są stosowane do leczenia wielu różnych nowo- tworów m.in. nerki, wątroby, płuca, skóry, mięsaków, chłoniaków, jelita. Farmaceuta posiadający wiedzę o tej grupie leków będzie przygotowany do współpracy z wieloma pacjentami i ich lekarzami prowadzącymi, nie tylko z powodu wzrostu ich zastosowania, ale przede wszystkim z powodu zbliżonego zakresu toksyczności i interakcji. O ile zarządzanie toksycznością w leczeniu onkologicznym stanowi bardzo ważne zadanie onkologa, to przygotowanie pacjenta przez farmaceutę pomaga w zapobieganiu i ograniczeniu jego nasilenia.


TEN ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W NR 2 APTEKA SZPITALNA

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ? ZAMÓW PRENUMERATĘ!

Podobał się artykuł? Podziel się!
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email

łukasz Puchała

Łukasz Puchała - asystent w Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, prowadzi zajęcia z farmakologii na wydziale lekarskim. Członek Prezydium Izby Aptekarskiej w Olsztynie - organizator szkoleń i konferencji. Pracował m.in. na oddziale onkologicznym, obecnie zajmuję się wdrażaniem farmaceutów na oddziały szpitalne.

0 komentarzy
avatar
Komentujesz jako gość!

Brak komentarzy