Niestety, w rzeczywistości czyha jeszcze parę niespodzianek, które mogą zarówno zaskoczyć początkującego farmaceutę, jak i zdarzyć się temu doświadczonemu. Mogą one wynikać z ludzkiej pomyłki czy niewiedzy, ale też z niedoskonałości używanego sprzętu oraz produktów.
Zmiany barwy
Zauważalne gołym okiem zmiany barwy roztworów, zwłaszcza po dodaniu do jednego bezbarwnego roztworu drugiego, dzieciom kojarzyłyby się pewnie z alchemią i czarami. Zresztą, nawet mając podstawową wiedzę chemiczną, nadal mogą wydawać się fascynujące… no chyba, że akurat jesteś w trakcie sporządzania mieszaniny odżywczej i nie jesteś pewien, o czym ta reakcja świadczy i czy pozostaje bez wpływu na jakość leku.
Najczęstszą okazją do obserwacji zmiany zabarwienia roztworu jest dodanie pierwiastków śladowych do aminokwasów. Roztwór staje się lekko opalizujący, czasem nieco wpada w fioletowy lub niebieski. I o ile na początku efekt ten może zaskoczyć, po zastanowieniu jest on całkowicie logiczny. Pierwiastki śladowe, czyli w większości kationy dwu- i trójwartościowe, w połączeniu z aminokwasami tworzą barwne związki kompleksowe. Pomimo niewielkich dodawanych objętości tych pierwiastków, w momencie dodania ich do butelki z roztworem aminokwasów jest to zauważalne. Ale tym lepiej dla nas, bowiem kompleksy te „unieszkodliwiają” kationy, które w innym wypadku mogłyby wpływać negatywnie na stabilność emulsji tłuszczowej.
Inną możliwą, ale zdecydowanie mniej korzystną zmianą barwy podczas sporządzania mieszaniny jest reakcja Maillarda, wieloetapowa reakcja zachodząca między aminokwasami a cukrami redukującymi, powodująca ciemnienie roztworu. I chociaż zawdzięczamy jej apetyczną barwę i aromat pieczywa, w przypadku żywienia pozajelitowego świadczy ona o powstaniu produktów alergizujących i toksycznych. Reakcja zachodzi głównie pod wpływem ciepła, ale wpływ na jej przebieg mają również pH roztworu, rodzaj aminokwasów, obecność tlenu czy czas.
Korki, przeklęte korki!
Większość butelek, np. z roztworami aminokwasów czy emulsji tłuszczowych, a także część fiolek, np. tych z witaminami, wyposażonych jest w szczelne, gumowe korki. Rozwiązanie takie umożliwia nam komfortowe pobieranie roztworu z fiolek nawet w pozycji odwróconej czy też grawitacyjne sporządzanie mieszanin, z butelkami zawieszonymi na stojaku. Niestety, w zależności od jakości i rodzaju danego korka mają one tendencję do kruszenia się i przecinania, a tym samym stwarzają ryzyko dostania się do mieszaniny zanieczyszczenia nierozpuszczalnego, mogącego spowodować zator w naczyniu krwionośnym pacjenta. Aby ryzyko to zminimalizować, zalecane jest używanie igieł o specjalnym, ołówkowym szlifie i z otworem bocznym do pobierania leków, niemniej nigdy nie będzie ono zerowe. W związku z tym obowiązkiem osoby sporządzającej mieszaninę jest baczne zwracanie uwagi na klarowność roztworu i ewentualną obecność takich „okruchów” nie tylko przed rozpoczęciem pracy, ale też po każdym dodatku.
Zabezpieczenie worka przed nieautoryzowanymi dodatkami
Zabezpieczenie worka z mieszaniną odżywczą przed nieautoryzowanymi dodatkami jest postępowaniem zalecanym przez Farmaceutyczne standardy sporządzania mieszanin do żywienia pozajelitowego Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, chociaż nie od razu wydaje się to tak oczywiste. Mało komu przychodzi do głowy, że ktoś może próbować dodać coś jeszcze do już sporządzonej mieszaniny, zwłaszcza mając świadomość stopnia skomplikowania całego tego układu i wszystkich aspektów jego stabilności mikrobiologicznej i fizykochemicznej. Niestety, może się to zdarzyć. Bez względu na to, czy miałoby to wynikać z niewiedzy, czy z niezrozumienia „ograniczeń” stawianych przez farmaceutów w składzie worka, stanowi zagrożenie dla jego stabilności i jakości – może dojść do wytrącenia osadu, rozkładu emulsji i wystąpienia zbyt dużych cząstek oraz zakażenia mieszaniny. Jeśli farmaceuta ma odpowiadać za jej skład, należy zminimalizować ryzyko dodania do worka czegokolwiek przez osoby trzecie. Na rynku dostępne są m.in. różne koreczki i nakładki, które mogą do tego służyć.
A czy teraz już wszystko wiesz?
Niestety.
Zdarzyć się może jeszcze np. przedziurawienie worka igłą lub okruchem szkła z ampułki szklanej, sam worek może pęknąć lub okazać się nieszczelny, może nas zaskoczyć wytworzone w fiolce lub butelce nadciśnienie. W przypadku worków przemysłowych zdarza się, że spaw łączący komory okazuje się mocniejszy, niż spawy zewnętrzne worka, i podczas aktywacji dochodzi do jego rozlania. Nie jest niemożliwe także skaleczenie się czy zakłucie. Poza wiedzą i świadomością pewnych zjawisk dochodzą wypadki losowe, i ich wszystkich przewidzieć się po prostu nie da.
Piśmiennictwo
Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne; Farmaceutyczne standardy sporządzania mieszanin do żywienia pozajelitowego Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego; Krakowskie Wydawnictwo Scientifica Sp. z o.o.; 2017
Autor: mgr farm. Paulina Górniak














