Wydanie przez szpital bezpłatnego leku pacjentowi po przeszczepie jest sprzeczne z prawem

"Drogi lek dla dzieci po przeszczepach będzie bezpłatnie wydawany do domów" obiecał 24 stycznia nowy minister zdrowia Łukasz Szumowski. Szpitale go jednak nie wydają, bo naruszałyby dwie ustawy.

– Nie dostaliśmy w tej sprawie żadnego pisma z ministerstwa – tłumaczy rzeczniczka Centrum Zdrowia Dziecka Katarzyna Gardzińska, które wykonuje najwięcej w kraju przeszczepów narządów u dzieci. Szpital twierdzi, że nie może dziś wydawać leku do domu.

Podobne komunikaty płynął też z mniejszych ośrodków. Tylko prof. Alicja Chybicka, szefowa wrocławskiego „Przylądka Nadziei” i znana transplantolog szpiku, twierdzi, że dobro małych pacjentów jest dla niej ważniejsze niż procedury.

Szefom placówek nie dziwi się prof. Tomasz Grodzki, chirurg i transplantolog, który od roku walczy o dostęp do leków dla pacjentów po przeszczepach:

– Zgodnie z prawem farmaceutycznym dyrektor szpitala nie ma prawa wydać leku z apteki szpitalnej do domu. Musi na niego wypisać odrębną receptę. Inaczej, naraża się na konsekwencje – podkreśla prof. Grodzki, który przez 18 lat szefował Specjalistycznemu Szpitalowi im. prof. Sokołowskiego w Szczecinie.

Resort zdaje się nie widzieć problemu. Jak poinformował „Rzeczpospolitą”, w środę 7 lutego 2018 r. wysłał do konsultanta krajowego transplantologii klinicznej prof. Lecha Cierpki pismo z prośbą „o przekazanie informacji dotyczącej udostępniania leku do ośrodków”. Zdaniem ekspertów pismo nie rozwiązuje sprawy:

– Ministerstwo powinno jednoznacznie wskazać podstawę prawną wydawania leku do domu, by nie naruszyć ani przepisów prawa farmaceutycznego, ani ustawy refundacyjnej – tłumaczy wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email
0 komentarzy
avatar
Komentujesz jako gość!

Brak komentarzy