Sąd aptekarski ukarał fikcyjnego kierownika działu farmacji szpitalnej

Do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Śląskiej Izby Aptekarskiej w Katowicach wpłynęło zawiadomienie Śląskiego WIF, w którym poinformowano o wynikach kontroli planowej przeprowadzonej w dziale farmacji szpitalnej jednego z podmiotów leczniczych, w której funkcję kierownika pełnił farmaceuta - członek ŚIA.

Jak wynikało z zawiadomienia WIF, magister farmacji nie wypełniał obowiązków kierownika działu farmacji szpitalnej. Nie uczestniczył w zaopatrywaniu podmiotu leczniczego w produkty lecznicze i wyroby medyczne, a także w gospodarowaniu w/w produktami i racjonalizacji farmakoterapii, do czego jako kierownik działu był zobowiązany. Wszelkie leżące w zakresie jego kompetencji czynności dotyczące przyjmowania na stan magazynowy działu farmacji i wydawania produktów leczniczych oraz wyrobów medycznych, w tym także środków odurzających na oddziały, wykonywał personel medyczny. Farmaceuta nie prowadził również dokumentacji, nie podpisywał nawet ewidencji przychodu i rozchodu środków odurzających, a wpisy w książce kontroli dokonywane były przez lekarza anestezjologa.

Inspektorzy ustalili, że w dziale farmacji nie prowadzono również ewidencji produktów leczniczych i wyrobów medycznych w odniesieniu do których wydano decyzję o wstrzymaniu bądź wycofaniu z obrotu, a stany magazynowe w tym zakresie nie są weryfikowane. Rzecznik stanął na stanowisku, że wymienione w zawiadomieniu uchybienia uzasadniają przedstawienie farmaceucie zarzutu nieprawidłowej organizacji pracy w dziale farmacji szpitalnej i wezwał go do stawienia się w siedzibie Śląskiej Izby Aptekarskiej celem złożenia wyjaśnień. Farmaceuta stawiwszy się na wezwanie częściowo przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył wyjaśnienia.

Stwierdził, że wspólnicy spółki będącej zezwoleniobiorcą podmiotu leczniczego byli częstymi bywalcami w aptece, w której pracował. Wówczas okazało się, że potrzebują do swojej przychodni farmaceuty, ponieważ prowadzone są tam zabiegi z użyciem fentanylu. Przedstawiono mu to w ten sposób, że rozchodem fentanylu zajmuje się lekarz, a on będzie ustanowiony formalnie kierownikiem działu farmacji, ponieważ takie wymogi stawiają przepisy prawa.

Magister farmacji wyjaśnił w Izbie, że nigdy wcześniej nie pełnił funkcji kierownika działu farmacji szpitalnej, a w konsekwencji nie był – jak się potem okazało – do końca świadomy odpowiedzialności jaka się z tym wiąże. Stwierdził, że nie został szczegółowo wprowadzony w obowiązki kierownika działu farmacji. W okresie wakacyjnym, w trakcie którego farmaceuta znalazł pracę w aptece nie dysponował już czasem, który umożliwiałby mu nadzorowanie działu farmacji, a we wrześniu odbyła się tam kontrola ŚlWIF.

Mężczyzna wyjaśnił, że w dziale farmacji, którym kierował było niewiele leków. Jak sam stwierdził, po kontroli ŚlWIF okazało się, że na stanie działu farmacji znajdowała się jeszcze lidokaina, środki opatrunkowe i odkażające. Przyznał, że zaniedbał procedur, podkreślając jednak, że z tego powodu nie doszło do zagrożenia niczyjego zdrowia lub życia. Podkreślił, że wszystkie zalecenia pokontrolne zostały spełnione. Obwiniony zakupił książkę kontroli i uzupełnił ją, a także zaczął prowadzić ewidencję produktów leczniczych wycofanych lub wstrzymanych od obrotu.

Sąd aptekarski po przeanalizowaniu materiału dowodowego stanął na stanowisku, że fakt popełnienia przytoczonych w zawiadomieniu ŚlWIF uchybień w zakresie organizacji pracy w dziale farmacji podmiotu leczniczego jest bezsporny. Farmaceuta w wyjaśnieniach złożonych przed Rzecznikiem, na których Sąd się oparł, nie zakwestionował, że nie wykonywał czynności należących do ustawowych zadań zatrudnionego w dziale farmacji kierownika.

Zdaniem Sądu okoliczność, że mężczyzna podjął się pełnienia funkcji bez znajomości przepisów jak również to, że miał ją pełnić „jedynie formalnie”, nie stanowi okoliczności łagodzącej.

Sąd podzielił stanowisko Rzecznika wyrażone we wniosku o ukaranie, że farmaceuta godząc się na pełnienie funkcji kierownika działu farmacji podmiotu leczniczego przyjął na siebie odpowiedzialność za jego funkcjonowanie nie tylko w aspekcie formalnym, ale przede wszystkim merytorycznym. Farmaceuta chcąc prawidłowo świadczyć usługi farmaceutyczne nie może opierać się na cudzych sugestiach. Funkcja kierownika placówki ochrony zdrowia publicznego, zawsze wiąże się ze wzmożoną odpowiedzialnością za jej działanie i rola ta nie może być w żadnej mierze bagatelizowana lub wręcz pozorowana. Farmaceuta nie powinien był w kwestiach dotyczących jego obowiązków zawodowych zawierzać osobom trzecim. Każdy kierownik winien bowiem dawać rękojmię należytego wykonywania zawodu farmaceuty, gwarantując że prowadzony obrót produktami leczniczymi i wyrobami medycznymi będzie służyć ochronie zdrowia publicznego.

Z okoliczność łagodzącą uznał natomiast to, że w dziale farmacji szpitalnej w okresie kiedy jego kierownikiem pozostawał farmaceuta nie doszło do żadnych uchybień w zakresie obrotu środkami odurzającymi ani substancjami psychotropowymi. Poza tym przyznając się do nieprzygotowania do pełnienia tej funkcji potwierdził swoje niedoświadczenie zawodowe, co w przypadku młodego farmaceuty może znajdować uzasadnienie. Sąd wskazał, że nie wolno farmaceucie, bez względu na wiek i posiadane doświadczenie, biorąc pod uwagę odpowiedzialność związaną z wykonywaniem zawodu publicznego, podejmować się pełnienia jakiejkolwiek funkcji, nie będąc do tego przygotowanym jedynie „dla formalności”. Może to świadczyć o niekompetencji, która nie tylko naraża na szwank opinię o zawodzie farmaceuty w ogóle, ale w skrajnych wypadkach może także doprowadzić do dalekosiężnych negatywnych skutków zdrowotnych dla pacjentów.

Sąd wziął pod uwagę, że farmaceuta nie był wcześniej karany w postępowaniu w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej farmaceutów oraz to, że po kontroli niezwłocznie naprawił stwierdzone uchybienia. Sąd zważył również, że mężczyzna stawił się przed organem Rzecznika i złożył wyjaśnienia w sprawie, dopuszczając możliwość bycia ukaranym.

– Umiejętność przyznania się do błędu świadczy w gruncie rzeczy o prawidłowej postawie zawodowej mgr farm. i rokuje, że będzie on czerpać z tego doświadczenia na swojej dalszej drodze zawodowej naukę na przyszłość – stwierdził Sąd Aptekarski w uzasadnieniu wyroku.

Mając na względzie powyższe i stwierdzając, że postawa farmaceuty uzasadnia przekonanie, że obwiniony nie będzie więcej lekceważąco podchodził do obowiązków zawodowych jak również ulegał w tej mierze sugestiom osób trzecich, ukarał farmaceutę karą najłagodniejszą spośród ustawowego katalogu kar – upomnieniem – uznając, że jest adekwatna i będzie miała dla niego wymiar edukacyjny oraz spełni funkcję dyscyplinującą realizując zasadę prewencji szczególnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email
0 komentarzy
avatar
Komentujesz jako gość!

Brak komentarzy