Klebsiella Pneumoniae New Dehli w polskich szpitalach

W żadnym innym europejskim kraju nie odnotowano tylu przypadków szpitalnych zakażeń bakterią Klebsiella Pneumoniae New Dehli, co w Polsce. Rzecznik Praw Dziecka zwrócił się do GIS o przekazanie informacji na temat stale wzrastającej liczby zakażonych, zwłaszcza wśród dzieci.

fot. Shutterstock

Klebsiella pneumoniae NDM-1 lub New Delhi (ang. New Delhi metallo-beta-lactamase-1), to bakteria, której nazwa pochodzi od stolicy Indii, gdzie w 2008 roku po raz pierwszy spowodowała zakażenie układu moczowego u jednego z pacjentów i szybko rozprzestrzeniła się na innych terenach, m.in. w Pakistanie czy Bangladeszu. W Europie pojawiła się jeszcze tego samego roku za sprawą Szweda przebywającego wcześniej w hinduskim szpitalu. W 2009 roku brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Cardiff potwierdzili, że wykryta u mężczyzny pałeczka zapalenia płuc Klebisiella pneumoniae NDM-1 zawiera nieznany dotąd „gen superodporności” na wszystkie dotąd znane antybiotyki, które wcześniej radziły sobie z unieszkodliwianiem podobnych zarazków. Zawdzięcza mu m.in. zdolność do produkcji enzymów rozkładających wszystkie leki (również te „ostatniej szansy”).

W 2010 roku w Belgii zmarła pierwsza osoba zakażona bakterią New Delhi. Skąd się wzięła w Polsce? Według ekspertów, którzy przeprowadzili badania genetyczne, wszystkie zidentyfikowane dotąd szczepy w naszym kraju pochodzą od bakterii, którą zidentyfikowano u polskiego misjonarza przebywającego wcześniej w Tanzanii. Zakażeniom sprzyja nieprzestrzeganie reżimu sanitarnego.

Sytuacja dotycząca gwałtownego wzrostu przypadków zakażeń bakterią New Delhi zaniepokoiła Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka już w 2017 roku. Pod koniec listopada informował ówczesnego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła o rosnącej liczbie przypadków zakażeń szpitalnych bakterią Klebsiella pneumoniae.

Rzecznik przekonywał, że najczęściej wskazywanymi źródłami zakażenia byli nie tylko sami pacjenci, ale także osoby zatrudnione w szpitalach. Michalak ostrzegał, że zarazki mają możliwość transmisji przez „środowisko szpitalne” oraz „ręce personelu szpitalnego”.

Z najnowszych danych wynika z kolei, że w styczniu 2018 roku bakteria New Delhi została wykryta u 8 osób w kilku szpitalach oraz jednym hospicjum na terenie województwa pomorskiego. Zgodnie z przepisami dyrektorzy szpitali są zobowiązani do tego, by gromadzić wszystkie informacje o zakażeniach i przekazywać raporty o podejrzeniu lub wystąpienia ogniska epidemicznego do państwowego inspektora sanitarnego.

Najbardziej niepokojąca dla Marka Michalaka sytuacja dotyczy oddziałów pediatrycznych, na których przebywają dzieci. W związku z tym zwrócił się do Głównego Inspektora Sanitarnego Marka Posobkiewicza z prośbą o przedstawienie oceny sytuacji związanej z występowaniem zakażeń szpitalnych bakteriami New Delhi oraz działań, które podjęto już w tym zakresie podczas prac nad projektem rozporządzenia w sprawie standardu organizacyjnego zapobiegania zakażeniom spowodowanym biologicznymi czynnikami chorobotwórczymi o szczególnej zjadliwości lub odporności na antybiotyki.

Źródło: Radio ZET / Rzecznik Praw Dziecka: wystąpienie do GIS

Podobał się artykuł? Podziel się!
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o