Dyrektorzy szpitali traktują apteki jako zło konieczne

"Apteki szpitalne były do tej pory traktowane po macoszemu. To przyczyniło się do ich zaniedbania, zatrudniane były osoby nieposiadające odpowiednich kwalifikacji" - mówił w Radio Opole Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Dodał, że bardzo wielu dyrektorów szpitali było zdania, że takie apteki powinny zostać zlikwidowane. Nie doceniano ich roli w ogólnym funkcjonowaniu szpitala.

fot. Shutterstock

Przeterminowane i o nieustalonym pochodzeniu leki wykryli kontrolerzy NIK w niektórych oddziałach szpitalnych i w aptekach. Z opublikowanego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że gospodarowanie lekami w szpitalach oraz funkcjonowanie w nich aptek i działów farmacji nie zapewnia pacjentom bezpiecznego leczenia. W Radio Opole o komentarz do tej sytuacji poproszono Marka Tomkowa, wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej.

– Przez bardzo wiele lat, wielu dyrektorów szpitali traktowało apteki jako zło konieczne. Często mówili nawet, że to jest coś co mniej więcej ustawia się na poziomie pralni, może kateringu. Tymczasem okazuje się, że to są bardzo odpowiedzialne działy funkcjonowania szpitala, które nadzorują gospodarkę lekową szpitala – mówił Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, w rozmowie z Radio Opole. – Jeżeli są to działy zaniedbane. Jeśli nie ma na nich wystarczającej ilości farmaceutow, co wynika z raportu NIKu. Jeżeli są zatrudniani ludzie pozbawieni kompetencji. Jeżeli są ludzie nieposiadający uprawnień, którzy mogą nadzorować takie leki, to takie właśnie będą efekty.

– Nie wyobrażamy sobie szpitala, w którym jest zbyt mało lekarzy, bo efekty będą jak w Kluczborku lub Oleśni, gdzie zostały zamknięte całe oddziały. Nie wyobrażamy sobie sytuacji, kiedy brakuje pielęgniarek, bo wtedy wiadomo, że muszą na tym ucierpieć pacjenci. Natomiast łatwo jest sobie wyobrazić brak farmaceutów. Tymczasem ten brak farmaceutów wygląda właśnie tak jak tutaj – mówił Tomków.

– Ja pamiętam jak jeszcze kilka, kilkanaście lat temu mnóstwo dyrektorów szpitali z opolszczyzny, wręcz dążyło do tego żeby zlikwidować aptekę szpitalną, no bo to jest przecież niepotrzebny koszt. Przecież można zatrudnić panią po marketingu, która taki sam przetarg przeprowadzi i też będzie świetnie. Tymczasem okazuje się, że temat jest znacznie bardziej skomplikowany… – wyjaśniał wiceprezes NRA.

Źródło: MGR.FARM / Radio Opole

Podobał się artykuł? Podziel się!
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email