APTEKI SZPITALNE W POLSCE TERAŹNIEJSZOŚĆ, A PRZYSZŁOŚĆ?

Drukuj
Utworzono: wtorek, 10, kwiecień 2012


Ustawa Prawo farmaceutyczne
(Dz. U. z 2008 r., Nr 45, poz. 271 z późn. zm., Art. 86 ust. 1)

     W tym przytoczonym, krótkim fragmencie ustawy zawiera się właściwie cała kwintesencja tego, po co i jakie zadania, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa powinna wypełniać apteka szpitalna.

     Niestety z pojęciem APTEKA nadal znaczna część społeczeństwa utożsamia tylko apteki otwarte, co ciekawe nawet część „fachowców, menadżerów” z zakresu ochrony zdrowia słowo apteka kojarzy z miejscem, w którym można kupić leki, lub w odniesieniu do aptek szpitalnych z drogim magazynem (po płacach, produkty lecznicze i wyroby medyczne to najczęściej druga składowa kosztów świadczeniodawcy)  nie uświadamiając sobie prawdziwej roli apteki szpitalnej w strukturze prawidłowo zarządzanego i funkcjonującego szpitala, wachlarza stawianych przed nią zadań, a także jej wpływu na skuteczność i bezpieczeństwo stosowanej farmakoterapii, a w efekcie końcowym na jakość świadczeń zdrowotnych.   

     Dochodzą do mnie sygnały z całego kraju o przekształcaniu aptek szpitalnych w działy farmacji szpitalnej w celu uzyskania korzyści ekonomicznych dla szpitala – tutaj należy sobie zadać pytanie czy to na pewno oszczędności, a może jednak straty? Jest rzeczą oczywistą, że marginalizowanie funkcji apteki szpitalnej, powierzanie zadań dotyczących gospodarki lekiem (np. sporządzanie leków do żywienia pozajelitowego lub cytostatyków na oddziale, brak udziału farmaceuty w zespole do badań klinicznych, zatrudnianie farmaceutów tylko „na papierze”) innym zawodom medycznym (np. lekarzom, pielęgniarkom) jest co najmniej nieporozumieniem.   

     Na farmaceutów pracujących w aptekach szpitalnych nakładane są często obowiązki niezgodne z ich kwalifikacjami i kompetencjami zawodowymi przy jednoczesnym braku wsparcia chociażby w postaci zwiększenia ilości personelu fachowego, jego uposażenia, zakupu odpowiedniego sprzętu, oprogramowania czy wyposażenia.   

     Nietrudno również zauważyć brak zainteresowania władz państwowych sprawami farmacji szpitalnej. Do nieuregulowanych wielu kwestii o które dopomina się od lat samorząd naczelny dochodzą nowe. Chociażby w ostatnim czasie nagłaśniany problem z realizacją zakupów leków do szpitali w związku z niefortunnym zapisem zawartym w Art. 9 ustęp 2 Ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, do których praktycznie nie ma możliwości się dostosować. Jak stworzyć prawidłową listę „lekowo-cenową” w oparciu o DDD (definiowaną dawkę dobową), jeżeli Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w miarę postępu wiedzy medycznej modyfikuje DDD, dla niektórych substancji czynnych i postaci leku nie podaje DDD. W załączniku do komunikatu MZ dla świadczeniodawców dotyczących leków (…) stanowiących podstawę limitu są błędy (np. morphinum do wstrzykiwań DDD wg MZ z listy z dnia 08.03.12 r. wynosi 100 mg, a WHO podaje 30 mg), a niektóre wyliczone w oparciu o DDD ceny zakupów przez świadczeniodawców są praktycznie nierealne do zaoferowania przez hurtownie, gdyż są nawet niższe od kosztów produkcji.   

     Powyżej przedstawiłem tylko niektóre problemy z jakimi musimy się borykać na co dzień w pracy w szpitalu. Ważniejsze jest jak widzę nasze apteki w przyszłości, jak zamierzam wykorzystać zaufanie jakim mnie obdarzyli farmaceuci, pomimo młodego wieku i niezbyt wielkiego doświadczenia w pracy w samorządzie aptekarskim, wybierając mnie najpierw na członka NRA, a następnie do Prezydium NRA i powierzając funkcję Koordynatora Departamentu Farmacji Szpitalnej. Dziękuję, zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności jaka na mnie spadła w związku z zajmowanym stanowiskiem.

Przyszłość?   

     Członkami VI kadencji NRA zostało aż ośmiu farmaceutów pracujących w aptekach szpitalnych. Nigdy wcześniej nie było tylu reprezentantów tego środowiska, to bardzo dobrze , stanowimy znaczną grupę farmaceutów odpowiadających za obrót około 15 % leków w Polsce, i nasze sprawy oraz problemy powinny także być traktowane poważnie i priorytetowo przez decydentów. W Departamencie Farmacji Szpitalnej do współpracy zaprosiłem podobnie jak ja, nowe osoby w NRA, mgr farm. Ewę Pomorską oraz mgr farm. Pawła Piotrowskiego. Poprosiłem także o pomoc i doradztwo jako eksperta swoją poprzedniczkę mgr farm. Janinę Pawłowską, gdyż uważam, że mimo swojej własnej wizji, w jakim kierunku powinny zmierzać apteki szpitalne w Polsce, należy korzystać z doświadczenia i rad osoby, która przez lata działała w naszym interesie. Jako korespondenta w EAHP pozostawiłem mgr farm. Annę Giżycką.   

     W swojej pracy w Departamencie będę dążył głównie do powstania takich uregulowań prawnych, aby farmaceuci szpitalni traktowani byli jak pełnoprawni pracownicy pionu medycznego szpitala, na równi z lekarzami i ordynatorami.   

     Menadżerowie muszą w końcu zrozumieć (tutaj muszę uściślić że nie wszyscy, ponieważ mam przyjemność odwiedzać różne, naprawdę dobrze wyposażone i funkcjonujące apteki szpitalne), że należy inwestować zarówno w odpowiednią ilość personelu fachowego, zobligowanego do stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w odpowiednie uposażenie oraz wyposażenie apteki, w zależności oczywiście od stawianych przed apteką zadań, bo to naprawdę się opłaca dla świadczeniodawcy.   

     Wzorem innych krajów europejskich należy w końcu wypracować i wymagać jednolitych standardów  które obowiązywałyby na terenie całego kraju.    Równie ważnym zadaniem jakie przed sobą stawiam jest rankingowanie szpitali przy kontraktowaniu z NFZ w zależności od tego czy np. posiada aptekę szpitalną czy dział farmacji szpitalnej, jaka jest liczba zatrudnionego personelu, z jakimi kwalifikacjami. Nie może być tak, że szpital inwestując w aptekę szpitalną, a w rezultacie we wzrost jakości świadczonych usług dla pacjentów nie został dodatkowo dofinansowany.   

     Innym problemem, którym należy się zająć są badania kliniczne prowadzone na terenie szpitala – w zespole badawczym należy się miejsce farmaceucie (z adekwatnym wynagrodzeniem za swoją pracę), gdyż to on tak naprawdę odpowiada za badaną substancję chemiczną, która ma być w przyszłości lekiem.   

     Oczywiście problemów jest o wiele więcej, nie zamierzam obiecywać gruszek na wierzbie, tylko biorę się do pracy, podobnie jak to miało miejsce z naszą stroną internetową, którą stworzyłem już prawie pięć lat temu, i która ku mojej satysfakcji jest naprawdę dobrym narzędziem do wymiany informacji dla naszego środowiska.   

     Na zakończenie chciałbym tylko dodać, że w pojedynkę trudno będzie cokolwiek zdziałać. Liczę na pomoc zarówno farmaceutów którzy ze mną zostali wybrani jako „szpitalnicy” do NRA, jak również  wszystkich pracujących w szpitalu czy innym podmiocie leczniczym, a jest nas około 3000 osób.    

P.S. Jeżeli macie Państwo jakiekolwiek propozycje dotyczące prawidłowego funkcjonowania aptek szpitalnych proszę o kontakt za pośrednictwem naszej strony www.aptekaszpitalna.pl
   Z  sygnałów od Państwa będę wiedział (gdyż nie uważam że mam patent na wszechwiedzę), jakie mamy problemy w poszczególnych jednostkach i jakie działania należy podejmować w imieniu całego naszego środowiska.

mgr farm. Dariusz Smoliński
Koordynator Departamentu
Farmacji Szpitalnej NRA

źródło: APTEKARZ POLSKI

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

MECENAT

                               

Kontakt   Nota prawna    Regulamin   Reklama  

Copyright © 2007 - 2017 - D-FARMA-Wszelkie prawa zastrzezone