FARMACJA SZPITALNA

Drukuj
Utworzono: wtorek, 18, październik 2011

Jakie są obecnie, według pani, najważniejsze problemy aptek szpitalnych w Polsce?

Istnieje kilka problemów, z którymi ciągle się zmagamy. Wszystkie apteki muszą dostosować się do obowiązującego prawa farmaceutycznego, a więc powinny w nich powstać pracownie cytostatyków, żywienia pozajelitowego. Niestety, szpitale nie mają środków na rozwój i modernizację. Z braku pieniędzy wynika też problem deficytu personelu. Nadal istnieją apteki, w których jest tylko jeden magister farmacji, a pozostali pracownicy to personel pomocniczy. Poza tym wynagrodzenia farmaceutów w wielu szpitalach odbiegają od uposażenia lekarzy, a nawet pielęgniarek. Problem jest też z różnorodnością nowych zadań w myśl ustawy o wyrobach medycznych, która nie do końca sprecyzowała, które z tych wyrobów mają przechodzić przez aptekę.

Czy farmaceuci szpitalni współpracują ze sobą nad rozwiązaniem bieżących problemów? Jak ta współpraca wygląda?

Współpraca między farmaceutami szpitalnymi jest bardzo dobra. Jest nas mało, więc znamy się w obrębie całego kraju, znamy swoje problemy, które musimy pokonywać. Bardzo często konsultujemy się ze sobą telefonicznie lub przy okazji różnych spotkań. Staramy się pomagać sobie merytorycznie. Czasem pożyczamy sobie leki, na przykład te na ratunek lub z importu docelowego. Jeśli chodzi o Dolny Śląsk, to nasze środowisko jest bardzo zintegrowane, mamy swoją sekcję aptek szpitalnych przy Dolnośląskiej Izbie Aptekarskiej, mamy też Stowarzyszenie Farmaceutów Szpitalnych.

Jednym z podstawowych elementów prawidłowej farmakoterapii jest współpraca i wymiana wiedzy między lekarzem a farmaceutą. Jak ta współpraca wygląda?

Na początku apteka była postrzegana jako magazyn, jednak zawód farmaceuty szpitalnego bardzo ewoluował w ciągu ostatnich lat. Porozumienie i współpraca na płaszczyźnie lekarz-farmaceuta bardzo się poprawiły. Szczególnie w szpitalach, gdzie są indywidualne zlecenia na pacjenta i każde z nich musi być zaopiniowane przez farmaceutę. Lekarze widzą, że mamy dużą wiedzę i możemy im ułatwić pracę. Dobry kontakt jest także w trakcie opracowywania istotnych warunków zamówienia przy przetargach publicznych. Myślę, że byłoby jeszcze lepiej, gdyby organizowano więcej szkoleń i konferencji wspólnych dla farmaceutów i lekarzy.

Jakie zadania stoją przed kierownikami polskich aptek szpitalnych? Gdzie mogą szukać wzorców?Zadania kierowników aptek szpitalnych dotyczą przede wszystkim rozwiązywania problemów, z którymi się borykamy. Musimy zadbać o odpowiednie wyposażenie, kadrę, szkolenia dla pracowników i czas na nie. Musimy dostosować apteki do wymogów prawa farmaceutycznego. Projektując naszą aptekę we Wrocławiu, szukaliśmy wzorców przede wszystkim w wymogach Dobrej Praktyki Wytwarzania, ponieważ nie ma żadnych aktów wykonawczych do wspomnianej ustawy. Podglądaliśmy ponadto różne rozwiązania zagranicą, ale dużo też było naszych własnych pomysłów.

Aby dorównać standardom europejskim, wiele aptek będzie musiało stworzyć centralne pracownie żywienia pozajelitowego i cytostatyków. Jakie argumenty mogłyby przekonać dyrekcję szpitali do podjęcia decyzji o jak najszybszym ich stworzeniu?

To trudne pytanie, przede wszystkim dlatego, że my nie powinniśmy szukać żadnych argumentów, a dla dyrekcji najważniejsze powinno być przestrzeganie obowiązującego prawa, które wyraźnie definiuje, co jest usługą farmaceutyczną. Tylko farmaceuci są szkoleni do przygotowywania leków. Centralne pracownie to bezpieczeństwo oraz korzyści ekonomiczne. Niestety, wprowadzenie zmian wiąże się z olbrzymimi kosztami, więc dobrym pomysłem mogłoby być wykupienie tej usługi w innym szpitalu, który już posiada takie pracownie.

Kierowana przez panią apteka jest jedną z nielicznych w kraju, które wprowadziły innowacyjny system Unit Dose – przygotowywania leków w dawkach dziennych na pacjenta. Jakie są zalety tego rozwiązania?

Testując ten system na jednym jak na razie oddziale, widzimy, jak dużo korzyści przynosi. Przede wszystkim jest to bezpieczeństwo pacjenta. Sprawdza się zastosowanie reguły 6R – właściwy pacjent, dla którego dedykowany jest właściwy lek we właściwej dawce. Nie ma tu możliwości pomyłki, ponieważ to, co przygotuje maszyna, jest sprawdzane przez personel. Farmaceuta opiniuje także, czy czas podania leku jest zgodny z zasadami chronofarmakoterapii, z jego okresem półtrwania oraz czy zlecono właściwą postać leku. Ponadto cały proces przygotowania leku jest właściwie udokumentowany. System ten przynosi także wymierne korzyści ekonomiczne. Koszty ponoszone przez oddział zaopatrywany przez Unit Dose spadły o około 40 proc.

Jaki wpływ może mieć apteka na zmianę gospodarki lekowej szpitala?

W większości szpitali środki, które wydaje apteka, są drugim kosztem po wydatkach na płace. Rola apteki w administrowaniu i zarządzaniu tymi pieniędzmi jest ważna. Zależy nam, aby do przetargów mogło stanąć jak najwięcej oferentów. Ponadto sprawujemy nadzór nad rozliczaniem pewnych procedur, np. żywienia pozajelitowego, chemioterapii. Farmaceuci szpitalni uczestniczą w komitecie terapeutycznym, który ma istotny wpływ na to, co dzieje się w polityce lekowej szpitala. Dbamy także o modernizację receptariusza pod kątem bezpiecznej i skutecznej terapii.

Jakie wyzwania stoją przed magistrem farmacji chcącym podjąć pracę w aptece szpitalnej?

Praca w aptece szpitalnej jest pracą wyjątkową; daje dużo satysfakcji, ale jest też trudna ze względu na to, że często trzeba ratować życie pacjenta. Wśród największych wyzwań jest na pewno potrzeba dokształcania się. Głównie dlatego, że obecnie w aptece, oprócz produktów leczniczych, znajdują się wyroby medyczne, o których magister kończący studia wie naprawdę niewiele. Apteka szpitalna stwarza także możliwości rozwoju – wysyłamy naszych farmaceutów na szkolenia, sami uczymy pracy w pracowniach aseptycznych, szkolimy z zakresu badań klinicznych.

Czy farmaceuci szpitalni chętnie podnoszą swoje kwalifikacje? Jaki jest dostęp do szkoleń?Możliwości kształcenia są w tej chwili duże. Jako Stowarzyszenie Farmaceutów Szpitalnych organizujemy konferencje, jako Sekcja Aptek Szpitalnych mamy spotkania, na których odbywają się wykłady umożliwiające zdobycie punktów. Współpracujemy ze Studium Podyplomowym Wydziału Farmacji, a w ramach kursów z listy CMKP otrzymujemy punkty twarde. Farmaceuci szpitalni mogą także zdobyć punkty, uczestnicząc w spotkaniach Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Oprócz tego bierzemy udział w szkoleniach organizowanych przez Dolnośląską Izbę Aptekarską czy kursach e-learningowych.

Dziękujemy za rozmowę.

źródło: www.nazdrowie.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

MECENAT

                               

Kontakt   Nota prawna    Regulamin   Reklama  

Copyright © 2007 - 2017 - D-FARMA-Wszelkie prawa zastrzezone